Choroby skóry potrafią uprzykrzyć życie

Choć w większości przypadków nie prowadzą do ciężkich powikłań, wirusowe i bakteryjne choroby skóry są stosunkowo częste i mogą znacząco obniżyć jakość życia pacjenta. Na jakie objawy tych schorzeń powinien zwracać uwagę lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, przypomniał dermatolog i wenerolog dr n. med. Andrzej Szmurło.

Spośród wirusowych chorób skóry lekarz podstawowej opieki zdrowotnej najczęściej w swojej praktyce może mieć do czynienia z brodawkami, mięczakiem zakaźnym i opryszczką.

Brodawki

Jednymi z najczęściej spotykanych wirusowych chorób skóry są brodawki wywoływane przez wirusa brodawczaka ludzkiego (human papillomavirus, HPV).

„Brodawki w większości przypadków atakują stopy. Istotnym czynnikiem ryzyka jest korzystanie np. z publicznych basenów lub wspólnych łazienek, gdzie skóra pod wpływem kontaktu z wodą staje się bardziej podatna na urazy i przeniknięcie wirusa do organizmu. Pierwsze zmiany pojawiają się zazwyczaj na stopach, ale chory bardzo łatwo i szybko może je „przesiać” na inne części ciała, np. dłonie, twarz lub okolice narządów płciowych” — wskazuje dr n. med. Andrzej Szmurło.

Jak dodaje, w przypadku brodawek umiejscowionych na narządach płciowych należy sprawdzić, czy są one wywołane przez onkogenny typ wirusa HPV. Jeśli tak, konieczna jest obserwacja pacjenta lub pacjentki, aby nie przeoczyć momentu, w którym zmiana może nabrać nowotworowego charakteru. Zaleca się wówczas regularne wykonywanie cytologii (u kobiet brodawki występują również na szyjce macicy).

Mięczak zakaźny

Drugą co do częstości występowania wśród chorób wirusowych skóry jest mięczak zakaźny, którego przyczyną jest zakażenie wirusem MCV (molluscum contagiosum virus). Schorzenie diagnozuje się przeważnie u dzieci w wieku szkolnym.

„Mięczak zakaźny przyjmuje postać niewielkich guzków, wypełnionych perłową w zabarwieniu treścią. Dotyka z reguły pacjentów pediatrycznych z uwagi na to, że dzieci nie mają jeszcze wykształconej odporności na MCV. Mięczak zakaźny zdarza się również u dorosłych, ale wówczas jest klasyfikowany jako choroba przenoszona drogą płciową. Co ciekawe, do zakażenia dochodzi czasami podczas aktywności fizycznej związanej z bardzo bliskim kontaktem z drugim człowiekiem, np. podczas zapasów. Teoretycznie, zmiany skórne powinny samoczynnie zaniknąć po ok. 3 miesiącach, stąd w części krajów w ogóle nie leczy się mięczaka. W Polsce zmiany usuwamy m.in. z wykorzystaniem łyżeczkowania” — wyjaśnia dr Szmurło.


Opryszczka

Bardzo często spotykanym w praktyce wirusowym zakażeniem skóry jest opryszczka wywoływana przez Herpes simplex virus (HSV). Jak podkreśla dr Andrzej Szmurło, całkowite wyleczenie zakażenia jest w przypadku opryszczki niemożliwe, ponieważ HSV wnika do tkanki nerwowej, gdzie pozostaje w fazie latentnej do chwili, gdy w sprzyjających dla siebie warunkach może się reaktywować i spowodować nawrót choroby. Dzieje się tak wówczas, gdy organizm jest osłabiony m.in. z powodu infekcji, urazu, ekspozycji na słońce lub długotrwałego stresu.

„Zmiany opryszczkowe pojawiają się wtedy, gdy nasz układ immunologiczny nie funkcjonuje prawidłowo. W większości przypadków atakują okolice ust i wnętrze jamy ustnej, a ich charakterystyczną cechą jest bolesność. Najczęściej przybierają postać pęcherzyków wypełnionych przezroczystym płynem, który z czasem mętnieje, aż pęcherzyk pęka, pojawia się strup i zaczyna faza gojenia. Uważa się, że wówczas zmiana opryszczkowa przestaje być zakaźna” — dodaje dr Szmurło.

Może się zdarzyć, że zmiany pojawią się na gałce ocznej. „Należy wówczas zlecić konsultację okulistyczną, ponieważ grozi to zapaleniem, a nawet zmętnieniem rogówki i utratą lub pogorszeniem wzroku. W grupie ryzyka rozwoju powikłań opryszczkowych są noworodki matek ze zmianami na narządach płciowych czy pacjenci z zespołem obniżonej odporności, u których może dojść m.in. do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu lub tzw. opryszczki uogólnionej. To jednak rzadkie przypadki. Tego rodzaju powikłania mogą grozić pacjentom z objawowym AIDS, w trakcie leczenia immunosupresyjnego lub onkologicznego” — precyzuje dr Andrzej Szmurło.

Dodaje, że w przeciwieństwie do mięczaka i brodawek, opryszczka może dawać również prodromalne objawy somatyczne, takie jak gorączka czy poczucie ogólnego osłabienia.

„Dziś dostępne jest skuteczne leczenie przeciwwirusowe z wykorzystaniem acyklowiru. W sytuacji nawracającego zakażenia niektórym pacjentom podaje się profilaktycznie codziennie niewielką dawkę. W terapii brodawek i mięczaków zakaźnych najczęściej sięgamy po preparaty miejscowe lub pobudzające reakcję immunologiczną albo po małoinwazyjne, mechaniczne metody usuwania” — podsumowuje dr Andrzej Szmurło.


Liszajec

Choć prowadzimy coraz bardziej sterylny tryb życia, na naszej skórze nadal bytują różne bakterie. Zazwyczaj są nieszkodliwe, ale gdy odporność organizmu spadnie, np. w wyniku infekcji lub urazu skóry, drobnoustroje mogą wywołać zakażenia. Jednymi z najczęściej spotykanych chorób bakteryjnych skóry są: liszajec, czyrak i róża.

„W praktyce dermatologa i lekarza rodzinnego bardzo często mamy do czynienia z liszajcem zakaźnym, wywoływanym przez mieszane bakterie z grupy paciorkowców i gronkowców, które enzymatycznie rozkładają skórę. Choroba z reguły dotyka dzieci i jest zakaźna. Zmiany w postaci płytkich, wypełnionych surowiczą lub ropną treścią pęcherzy pojawiają się najczęściej na twarzy, w okolicach ust i nosa, ale zakażenie może zostać przesiane na inne części ciała. Strupki liszajca mają charakterystyczne miodowożółte zabarwienie. Przypadki rozsiania liszajca na całe ciało spotykamy jednak rzadko, dotyczy to pacjentów z niedoborami odporności, np. w przebiegu objawowego AIDS” — wyjaśnia ekspert.


Róża

Inną, często spotykaną chorobą bakteryjną, zwłaszcza w populacji osób starszych, jest róża, czyli stan zapalny skóry i jej głębszych tkanek. Powodują ją paciorkowce grupy A — Streptococcus pyogenes.

„To poważna choroba, która atakuje naczynia krwionośne i przebiega z wysoką gorączką. Większym ryzykiem jej wystąpienia obarczone są osoby chore na cukrzycę, ponieważ w ich przypadku często rozwija się niedokrwienie i owrzodzenia kończyn dolnych. Ponadto na ich skórze nierzadko pozostają produkty przemiany materii, będące doskonałą pożywką dla bakterii. W przebiegu róży charakterystyczny rumień oraz obrzęk pojawiają się zazwyczaj właśnie na kończynach dolnych, zdecydowanie rzadziej na rękach. Jeśli nie zastosuje się skutecznego leczenia, róża może doprowadzić nawet do konieczności amputacji kończyny” — zaznacza dr Andrzej Szmurło.


Czyraki

Z zapaleniem mieszka włosowego związane są dwa inne schorzenia bakteryjne skóry: dość błahe zapalenie mieszków włosowych oraz poważniejsze — zwłaszcza jeśli zmiany pojawią się na skórze twarzy i głowy — czyraki.

„Pojawienie się czyraków jest zazwyczaj sygnałem, że układ immunologiczny pacjenta nie działa prawidłowo. Zmiany te rozwijają się m.in. w przebiegu AIDS, cukrzycy, choroby nerek oraz u osób poddawanych obciążającej organizm terapii, np. leczeniu immunosupresyjnemu. Początkowo przybierają one postać zaczerwienionego guzka, który po kilku dniach przekształca się w krostę, z czasem ulegającą obumarciu. Następstwem czyraków mogą być ubytki skóry i niewielkie blizny. Istnieje także termin „czyraczność”, służący do określania czyraków mnogich i nawracających” — wyjaśnia ekspert.

Jak podsumowuje dr Andrzej Szmurło, wirusowe i bakteryjne choroby skóry nie są w większości przypadków obarczone ryzykiem rozwoju poważnych powikłań, a i ich diagnostyka (oparta głównie na wywiadzie i obserwacji objawów dermatologicznych) oraz leczenie nie są skomplikowane. Istnieją jednak grupy ryzyka: osoby starsze, pacjenci z cukrzycą, schorzeniami nerek, chorobami autoimmunologicznymi i w trakcie leczenia immunosupresyjnego lub onkologicznego, bardziej podatne na rozwój zakażeń skóry niż populacja ogólna.

Emilia Grzela